Aga
Z wykształcenia mgr inż. towaroznawstwa i ekonomii, z pasji Terapeuta Żywieniowy (certyfikowany w UK) specjalizujący się w diecie roślinnej i naukach Anthony’ego Williama (Boskiego Lekarza = Medical Medium).
Siatkarka. Żona, która przekonała męża do roślinek na talerzu. 🙂
Moja zdrowotna historia
Dieta nie zawsze była moją pasją. Wręcz przeciwnie. Jako energiczna i towarzyska osoba, uważałam że mogę jeść i pić wszystko bez konsekwencji, a przewlekłe choroby mnie nie dotyczą.
Do czasu.
Po niefortunnej serii antybiotyków i okresie kiepskiej diety, zaczęłam mieć problemy jelitowe. Pojawiły się ciągłe wzdęcia, zaparcia, bóle brzucha, zgaga, niestrawność.
Diagnoza: SIBO (przerost bakterii w jelicie cienkim). Gdy zioła przeciwbakteryjne oraz dieta low-FODMAP (wykluczającą wiele warzyw i owoców) nie pomogły, przepisano mi kurację antybiotykową, która tylko pogorszyła sprawę.
Kolejną próbą ratowania zdrowia była dieta niskowęglowodanowa, wykluczającą też nabiał i zboża lecz bogata w jajka, mięso i tzw. zdrowe tłuszcze. Po kilku miesiącach obudziłam się z opuchniętym i bardzo obolałym palcem u dłoni. Po kolejnym miesiącu spuchnięte były już 2 palce. Potem 4, bóle innych stawów, zapalenie ścięgien i osłabienie mięśni.
Lekarze podejrzewali reumatoidalne zapalenie stawów i zespół Reynauda. Powiedziano mi, że RZS to choroba autoimmunologiczna, postępująca i nieuleczalna.
W międzyczasie zdiagnozowano u mnie PCOS (zespół policystycznych jajników) z ponad 50 pęcherzykami w jednym jajniku oraz zaburzenia hormonalne.
Zaczęłam też odczuwać objawy neurologiczne, takie jak mrowienie i drętwienie oraz bezsenność.
Zaproponowano mi leki, ale czułam, że nie jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Zaczęłam szukać odpowiedzi, wierząc, że musi istnieć naturalny sposób na wyzdrowienie.
Punktem zwrotnym była dla mnie lektura serii książek Anthony’ego Williama „Medical Medium” (w wersji polskiej „Boski Lekarz”) oraz odkrycie korzyści zdrowotnych płynących z naturalnej, nisko-tłuszczowej diety roślinnej.
Kiedy wprowadziłam w życie porady Anthony’ego oraz zastosowałam dietę roślinną, moje zdrowie zaczęło iść w końcu w dobrym kierunku. Trawienie znacznie się poprawiło (sok z selera był tu kluczowy!) – nie było już zgagi, bólu brzucha czy zaparć, a wzdęcia mocno zmalały.
Po roku nie miałam żadnych oznak ani objawów zapalenia stawów i ścięgien, ani PCOS (badanie USG wykazało całkowicie zdrowe jajniki). Przyznam, że nie była to łatwa droga. Był to czas wzlotów i upadków, wielu objawów detoksykacji, czasowych nawrotów i zaostrzeń pewnych objawów, zmęczenia, czasami również wątpliwości i braku wiary w cały ten proces.
Mimo wszystko było warto. Na własnym przykładzie przekonałam się, że nasze ciało ma niesamowite zdolności regeneracyjne. Musimy tylko dać mu czas, właściwe „paliwo”, odpowiednie warunki i odrobinę wsparcia.
Moje doświadczenia zdrowotne sprawiły, że dieta roślinna stała się moją pasją. Przeszłam szereg szkoleń w tym zakresie, przeczytałam dziesiątki książek, uczestniczyłam w branżowych konferencjach, również jako prelegent.
Chciałabym, żeby jak najwięcej osób doświadczyło uzdrowienia poprzez zmianę diety i stylu życia. Jeśli potrzebujesz wsparcia i opieki na drodze do zdrowia, zapraszam serdecznie na konsultacje indywidualne lub oferowane cyklicznie programy grupowe.
Z życzeniami zdrowia,
Aga
